środa, 16 marca 2011

Kolejny krok do przodu

Mija tydzień od środy popielcowej, a ja czuję się znacznie silniejszy i lepszy, dzięki powziętym postanowieniom. Powiedzmy, że jest jeszcze wiele słabości, z którymi należy walczyć, ale i tak jest dobrze :) Nawet pogoda, pomimo pogorszenia wcale mi nie przeszkadza. Dziś rozwiązał się jeden z wewnętrznych dylematów, co bardzo mnie ucieszyło... Pozostaje przede mną prosta droga, którą trzeba iść. No i wielka radość! Decyzja z ELTE, dzięki czemu od września będę się cieszył z pobytu w Budapeszcie. Dziś zastanawiam się czy nie złożyć też podania na drugi semestr, w końcu poza przyjaciółmi niewiele mnie tu trzyma. A teraz czas powrotu do relaksu. Po trzech męczących dniach na nowo mogę się wyspać :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz